2011.06.28 | Michał Macierzyński

Po złoto do... bankomatu

Innowacje w bankowości

Kryzys finansowy spowodował, że złoto zaczęło się wyjątkowo błyszczeć w oczach inwestorów. Stąd też nieustanny wzrost jego ceny. Pożądane jest we wszelkiej postaci, to już nie tylko monety, czy sztaby, zyskują bowiem też akcje kopalni złota, kontrakty terminowe, czy różnego rodzaju fundusze inwestycyjne czy produkty strukturyzowane. Złoto przyciąga niczym magnes.

Kupno złota to jednak nie taka prosta sprawa, jeśli się temu bliżej przypatrzeć. Teoretycznie miejsc, gdzie można je kupić jest sporo, ale zwykły śmiertelnik może mieć obawy lub też po prostu nie mieć wystarczającej kwoty, żeby od razu kupić całą sztabkę. No ale jeśli jest popyt… Banki idą klientom na rękę i takie fizyczne złoto można kupić na przykład w oddziale.

Czy w takim razie można jeszcze bardziej ułatwić zakup złota? Okazuje się, że tak. Bardzo ciekawie rozwiązał to turecki bank Kuveyt Turk. Otóż od jakiegoś czasu testował on możliwość sprzedaży złota w swoich... bankomatach. Popyt był na tyle duży, że zapadła decyzja, że cała sieć tej instytucji będzie umożliwiała taki zakup. W tym momencie jest to już możliwe we wszystkich 64 maszynach tej instytucji zlokalizowanych w Istambule, a do końca tego roku klienci będą mogli kupować złoto we wszystkich 180 bankomatach w całym kraju.

Chociaż Kuveyt Turk to bardzo mały bank, który ma zaledwie 1 proc. aktywów tureckiego rynku, to jego udział w bankowym rynku sprzedaży złota w tym kraju wynosi blisko 20 proc! Bankomaty ze złotem to właściwie tylko dodatek do całej gamy produktów. Bank ma nawet rachunek oszczędnościowy (sic!), gdzie można zdeponować i pomnażać swoje złoto. Turcy, podobnie jak i inne narody tej części świata, uwielbiają złoto. Jest ono częstym prezentem na różnego rodzaju rodzinne okazje - narodziny dzieci, śluby, etc.

W jaki sposób bank radzi sobie ze sprzedażą złota w bankomatach? Jest to możliwe dzięki zamontowaniu w maszynach modułu standardowo wydającego monety (tak, bankomaty na świecie całkiem często mają taką funkcjonalność i są lubianym kanałem dostępu do konta - patrz wpis Dominika). W ten sposób klient może „wypłacić" 1 i 1,5 gramowe sztabki złota w plastikowych „kapslach" wielkości monety o nominale 2 euro. Cena jest oczywiście zmienna (w Polsce można kupić taką mniejszą sztabkę za ok. 200 zł), ale klient może od razu po zakupie... zdeponować złoto w banku. I oczywiście na tym zacząć zarabiać.

Jak widać Turcy mają głowę do interesów. Dość powiedzieć, że tamtejsze banki należą do jednych z najbardziej innowacyjnych na świecie. Można tam podpatrywać wiele ciekawostek.

Sama sprzedaż złota ze specjalnych maszyn nie jest niczym nowym. W zeszłym roku taki bankomat ze złotem wstawiono w hotelu Deluxe Emirates Palac w Abu Dhabi. W USA firma PMX Gold w pilotażowej maszynie umieszczonej w Boca Raton na Florydzie w ciągu niespełna trzech miesięcy sprzedała złoto o wartości blisko 300 tysięcy dolarów. Jak zatem widać biznes vendingowy wykorzysta każdą okazję do zarobku. Warto zatem w tym miejscu podkreślić, że tureckie maszyny to zwykłe bankomaty, które przede wszystkim wydają banknoty. Sprzedaż złota jest zatem tylko dodatkiem.

Kiedy trafiłem na tę informację, zacząłem się od razu zastanawiać - czy to chwyciłoby w naszych warunkach? Czy byłaby to tylko marketingowa ciekawostka, czy ciekawy biznes? Trudno powiedzieć, ale generalnie można się temu bliżej przypatrzeć.